Northrop Grumman B-2 SPIRIT MODEL-KOM
-
Lubię Twoje aktualizacje. Zawsze obszerne i soczyste, aż kilka razy się czyta :)
Patrząc na całość to aż prosi się by szpachla weszła.
Jestem ciekaw jak to będziecie wszystko robili. Te linie na poszyciu itp.Klapka rewizyjna spoko. W moim F117 też od dołu coś takiego zrobiłem.
Zaczynam się zastanawiać czy też oświetlenie do mojego dołożyć zanim go poszyję.Zasilanie będzie poza samolotem czy w środku?
U mnie zrobię w podstawce a przewód paliwowy do tankowania będzie kablem zasilającym :P
-
Cieszy mnie zainteresowanie tematem B-2
Dziękuję za pozytywne wpisy.
Ja z tej swojej wypocistej roboty jestem nie do końca zadowolony, bo idealnie tak jak bym chciał, to nie jest. Dużo baboli, które później będzie trzeba wyprowadzić szpachlą.
Ale liczy się efekt końcowy
A dążymy do tego żeby było ŁAŁ.
Saures - Szpachla będzie i to obowiązkowo. My też planujemy przewodem doprowadzić prąd do modelu. Przyłącze będzie w komorze podw. głównego. (cóż za jednomyślność z Twoim f-117
)
Tylko, że u nas obok samolotu będzie stał agregat. Tam mamy zamiar zmieścić baterie.
AndDi - okręt? Hmm… może kiedyś
. Po B-2 następny będzie B-1 Lancer z hobby model. Zdobyczny do małej przeróbki od Wojtka ,,primo,, , również podświetlony, ale w locie i na podstawce
-
Cieszy mnie zainteresowanie tematem B-2
Dziękuję za pozytywne wpisy.
Ja z tej swojej wypocistej roboty jestem nie do końca zadowolony, bo idealnie tak jak bym chciał, to nie jest. Dużo baboli, które później będzie trzeba wyprowadzić szpachlą.
Ale liczy się efekt końcowy
A dążymy do tego żeby było ŁAŁ.
Saures - Szpachla będzie i to obowiązkowo. My też planujemy przewodem doprowadzić prąd do modelu. Przyłącze będzie w komorze podw. głównego. (cóż za jednomyślność z Twoim f-117
)
Tylko, że u nas obok samolotu będzie stał agregat. Tam mamy zamiar zmieścić baterie.
AndDi - okręt? Hmm… może kiedyś
. Po B-2 następny będzie B-1 Lancer z hobby model. Zdobyczny do małej przeróbki od Wojtka ,,primo,, , również podświetlony, ale w locie i na podstawce
-
Witam.
Minęło już trochę czasu i żeby relacja nie spadła na sam dół listy postanowiłem coś dodać;)
Oczywiście w komitywie z Julkiem zmontowaliśmy wloty powietrza. Zdjęcia mniej więcej po kolei pokazują zakres prac.
Wloty powietrza wykonałem od podstaw z kartonu. W celu późniejszego umiejscowienia wlotów w modelu musiałem "wyryć" trochę szkieletu i pianki.
Następne kroki, to szpachlowanie, szlifowanie wlotów i tak z milion razy aż efekt był zadowalający. W tym samym czasie Julek stworzył turbiny. Do stworzenia tych jakże pięknych turbin Julian użył pierścieni wyciętych z peszla do przeprowadzania kabli elektrycznych, a z poliestru stworzył turbiny i łopaty kierunkowe. Kołpaki to czubki pocisków od f-15. Z połączenia wyszło, to co widać.
Jeszcze dużo obróbki przed nami ale efekt końcowy chyba nas zadowoli:)
P.S. Z tymi wlotami i turbinami trzeba było robić trochę "na czuja", bo w końcu to samolot stealth i wszystkie jego tajemnice są ukryte;)
Czytaj nie ma zdjęć poglądowych "wlotów i turbin" ani planów. Jedynie można bazować na kilku fotkach, które pokazują wloty w max 20%. Dlatego dużo działała tu wyobraźnia.Przedostatnie zdjęcie ukazuje propozycję autora modelu. Jakoś dla nas nie było to do przyjęcia, stąd decyzja o przeróbce.
-
Witam.
Minęło już trochę czasu i żeby relacja nie spadła na sam dół listy postanowiłem coś dodać;)
Oczywiście w komitywie z Julkiem zmontowaliśmy wloty powietrza. Zdjęcia mniej więcej po kolei pokazują zakres prac.
Wloty powietrza wykonałem od podstaw z kartonu. W celu późniejszego umiejscowienia wlotów w modelu musiałem "wyryć" trochę szkieletu i pianki.
Następne kroki, to szpachlowanie, szlifowanie wlotów i tak z milion razy aż efekt był zadowalający. W tym samym czasie Julek stworzył turbiny. Do stworzenia tych jakże pięknych turbin Julian użył pierścieni wyciętych z peszla do przeprowadzania kabli elektrycznych, a z poliestru stworzył turbiny i łopaty kierunkowe. Kołpaki to czubki pocisków od f-15. Z połączenia wyszło, to co widać.
Jeszcze dużo obróbki przed nami ale efekt końcowy chyba nas zadowoli:)
P.S. Z tymi wlotami i turbinami trzeba było robić trochę "na czuja", bo w końcu to samolot stealth i wszystkie jego tajemnice są ukryte;)
Czytaj nie ma zdjęć poglądowych "wlotów i turbin" ani planów. Jedynie można bazować na kilku fotkach, które pokazują wloty w max 20%. Dlatego dużo działała tu wyobraźnia.Przedostatnie zdjęcie ukazuje propozycję autora modelu. Jakoś dla nas nie było to do przyjęcia, stąd decyzja o przeróbce.
-
Witajcie!
Abyście nie myśleli, że relacja utknęła w martwym punkcie postanowiłem dać jakiś znak życia
.
Prace nad B-2 idą do przodu ale baaardzo powoli
Mimo tego chciałem Wam pokazać jak to mniej więcej będzie wyglądać po wielokrotnym szlifowaniu i podkładowaniu.
A robiłem to tak: Na oszlifowane wstępnie poszycie nakładałem jak najrzadszy CA żeby dobrze wpił go papier. Następnie po jego całkowitym wyschnięciu nakłądałem drugą warstwę cyjano akrylu i znów schnięcie. Gdy całość stwardniała i zrobiła się jak plastik oszlifowałem papierem 120. Następnie podkład. 3 cienkie warstwy i schnięcie. Dalej szlif papierem 320. Wszelkie ubytki, które się pokazały wypełniłem szpachlówką wamod-u i znowu szlif. Po uzyskaniu odpowiedniej gładzi znów podkład ale grubsza warstwa.
Jak widzicie proces jest złożony. Zajęło mi to kilka miesięcy ze względu na brak czasu.
Co do wlotów to technika podobna tylko, że Julek wykonał turbiny.
Ach już się nie mogę doczekać jak będzie to złożone do kupy i zacznie być samolotem
-
Witajcie!
Abyście nie myśleli, że relacja utknęła w martwym punkcie postanowiłem dać jakiś znak życia
.
Prace nad B-2 idą do przodu ale baaardzo powoli
Mimo tego chciałem Wam pokazać jak to mniej więcej będzie wyglądać po wielokrotnym szlifowaniu i podkładowaniu.
A robiłem to tak: Na oszlifowane wstępnie poszycie nakładałem jak najrzadszy CA żeby dobrze wpił go papier. Następnie po jego całkowitym wyschnięciu nakłądałem drugą warstwę cyjano akrylu i znów schnięcie. Gdy całość stwardniała i zrobiła się jak plastik oszlifowałem papierem 120. Następnie podkład. 3 cienkie warstwy i schnięcie. Dalej szlif papierem 320. Wszelkie ubytki, które się pokazały wypełniłem szpachlówką wamod-u i znowu szlif. Po uzyskaniu odpowiedniej gładzi znów podkład ale grubsza warstwa.
Jak widzicie proces jest złożony. Zajęło mi to kilka miesięcy ze względu na brak czasu.
Co do wlotów to technika podobna tylko, że Julek wykonał turbiny.
Ach już się nie mogę doczekać jak będzie to złożone do kupy i zacznie być samolotem
-
Wlociki pierwsza klasa. Widzę że nie tylko ja stosuje podkład na CA. Praca z podkładem jest mozolna i czasochłonna ale za to jakie efekty daje
Nie mogę doczekać się całości. Jak byś tak całego samolota zrobił z podziałem blach i to jeszcze z podkładem to by wręcz plastik wyszedł. Teraz musisz uważać żeby reszta modelu nie odstawała od tych perfekcyjnych wlotów
.
-
Wlociki pierwsza klasa. Widzę że nie tylko ja stosuje podkład na CA. Praca z podkładem jest mozolna i czasochłonna ale za to jakie efekty daje
Nie mogę doczekać się całości. Jak byś tak całego samolota zrobił z podziałem blach i to jeszcze z podkładem to by wręcz plastik wyszedł. Teraz musisz uważać żeby reszta modelu nie odstawała od tych perfekcyjnych wlotów
.
-
To co powstaje w moich rekach nie umywa się do Twojego czołgu
Odpowiadając na post napisze, że nasz model będzie posiadał wszystkie podziały blach, kalkomanie- i tu choć mamy już dedykowane kalki to dodatkowo pomoże znam nam kolega z forum Saures(pozdrawiam serdecznie), pochylone stery i będzie wygladał jak plastik
choć będzie kartonowym modelem
-
To co powstaje w moich rekach nie umywa się do Twojego czołgu
Odpowiadając na post napisze, że nasz model będzie posiadał wszystkie podziały blach, kalkomanie- i tu choć mamy już dedykowane kalki to dodatkowo pomoże znam nam kolega z forum Saures(pozdrawiam serdecznie), pochylone stery i będzie wygladał jak plastik
choć będzie kartonowym modelem
-
Wojok, Ty już tak nie strasz kolegą Warmiakiem bo jeszcze uciekniemy
Jakoś jeszcze nikt o to pretensji nie miał w tym nawet wspomniany Warmiak
.
Fakt - to "hybryda", ale jak by nie było 85% to karton, 10% to karton potraktowany podkładem i CA, a pozostałe 5% to rzeczy bez których ten model by raczej nie powstał
.
Wszytko będzie udostępnione w dokumentacji jakby ktoś wątpił
.
-
Wojok, Ty już tak nie strasz kolegą Warmiakiem bo jeszcze uciekniemy
Jakoś jeszcze nikt o to pretensji nie miał w tym nawet wspomniany Warmiak
.
Fakt - to "hybryda", ale jak by nie było 85% to karton, 10% to karton potraktowany podkładem i CA, a pozostałe 5% to rzeczy bez których ten model by raczej nie powstał
.
Wszytko będzie udostępnione w dokumentacji jakby ktoś wątpił
.
Lubię Twoje aktualizacje. Zawsze obszerne i soczyste, aż kilka razy się czyta :)
Patrząc na całość to aż prosi się by szpachla weszła.
Jestem ciekaw jak to będziecie wszystko robili. Te linie na poszyciu itp.
Klapka rewizyjna spoko. W moim F117 też od dołu coś takiego zrobiłem.
Zaczynam się zastanawiać czy też oświetlenie do mojego dołożyć zanim go poszyję.
Zasilanie będzie poza samolotem czy w środku?
U mnie zrobię w podstawce a przewód paliwowy do tankowania będzie kablem zasilającym :P